Nie mam wprawdzie bladego pojęcia, jak to się dalej rozwinie i czy mój zapał nie okaże się słomianym. Nie mam bowiem w zwyczaju przesiadywać codziennie na blogu i pisać regularnie posty - nie dzień w dzień, a nawet nie co tydzień. Nie czuję się w obowiązku. Blog jest dla mojej przyjemności, nie Waszej (ciekawości albo i nieprzyjemności). Na początku umieszczę tu moje recenzje, które wcześniej znalazły się na http://vvampiryy.fora.pl, więc niech nikogo nie zdziwi ich tematyka, jest to bowiem forum w całości poświęcone wampiryzmowi (zbędnie tłumaczę w tym miejscu oczywistość). Co za tym idzie, filmy na nim omawiane wywodzą się z nurtu kina wampirycznego. A że i tego typu kino ma swoich wiernych sympatyków, więc nie powinno być nudno. Postanowiłam też zaimportować tu niektóre posty z mojego starszego bloga. A że jest ich naprawdę niewiele, tłoku nie uczynią.
Jak mniemam, blog zyskał w ten sposób rangę filmowo-książkowo-mangowego, ale i dla innych rzeczy miejsce też się pewnie znajdzie. Z kręgu moich zainteresowań kulturowych, rzecz jasna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz